Kwestia przyzwyczajenia. Z tym nie da się nic zrobić. Z Janim nie wygramy :/ Niestety. Podobno ma prawo wejść do naszego pokoju podczas naszej nieobecności a co on już wtedy robi to nie zgadniemy bo nas wtedy nie ma. Raz poprosiliśmy o zamontowanie zamków w pokojach to powiedziano nam że to niemożliwe i koniec tematu.